czwartek, 1 października 2009

Nr 474

Niestety brak mi ostatnio czasu i motywacji niezbędnych do dalszego pisania. Ponadto moją uwagę zaprzątają inne sprawy. Dlatego to mój ostatni wpis tutaj.

Wszystkim stałym i okazjonalnym czytelnikom "SL" dziękuję za cierpliwość i obecność.

Moje dalsze wędrówki po sieci możecie śledzić za pomocą Twittera [rss]



PS Komentowanie pozostawiam włączone do końca b. miesiąca.


wtorek, 21 lipca 2009

O nicości

Pisząc kiedyś recenzję filmu Rozpustnik, przeoczyłem, że dwa wiersze Wilmota trafiły ongiś do Barańczakowej Antologii poezji metafizycznej XVII wieku. Robiąc porządki w komputerze po niedawnym zamieszaniu, odnalazłem filozoficzną odę O nicości pośród innych zeskanowanych niegdyś rzeczy. Warto ten tekst przytoczyć ze względu na jego egzemplaryczność względem poglądów poety. Utwór jest może trochę zbyt retoryczny w tonie, lecz myśl została jasno wyrażona szeregiem konceptów.

Ostrzeżenie: tekst nie jest przeznaczony dla osób niepełnoletnich!

John Wilmot, hrabia Rochester

O nicości

Nicości! starsza siostro wszystkich, nawet cienia,
Ty, co byłaś, nim świat się doczekał stworzenia,
Jedyna, co nie kończy się ani też zmienia!

Nim czas i przestrzeń mogły stać się mu kołyską,
Coś w pierwotnej
Nicości miało swe łożysko
I w wielkie
„Co?" się łącząc — utworzyło Wszystko.

Coś — powszechny atrybut, znaczący byt wszelki —
Oderwanie od ciebie, swojej rodzicielki,
Znów musiałoby w niebyt roztopić się wielki.

A przecież wzięło górę — bo nie bez kozery
Wyrwało z twojej dłoni, z owej próżni szczerej,
Ludzi, zwierzęta, ptaki i żywioły cztery.

Materia z Formą — twoje najmniej wdzięczne córy —
Uleciały ci z objęć; twarzy twej kontury,
Kiedy i Światło zbiegło, zaćmił mrok ponury.

Czas i Przestrzeń z Materią, z Formą się złączyły,
Twój wróg — Ciało — tej unii dodał nowej siły,
By zniszczyć w twym królestwie spokój tak ci miły.

Lecz zdrajca Czas, kupiony przez ciebie przechera,
Wrogom twym krótkotrwałą ich władzę odbiera,
I niewolników łono twe znowu pożera.

Choć kryjesz swe sekrety przed okiem profana
I kapłanowi tylko koncesja jest dana,
By śledził prawdę, która tobie jednej znana,
 
Nie bez słuszności mędrzec przekonanie żywi,
Że nic za twoją sprawą nie tracą cnotliwi,
A twoją częścią pragną stać się niegodziwi.

O, wielkie zaprzeczenie! Jak byłyby próżne
Pewniki, definicje, filozofie różne,
Gdyby twojej negacji nic nie były dłużne!

Jest, albo nie ma, te dwie główne Losu miary,
Albo też
fałsz czy prawda, przedmiot sporów stary,
Co buduje lub burzy wielkie Państw zamiary:

Kiedy już wrzeć przestaną w piersi polityka,
Każda z antytez w łonie twym bezpiecznie znika;
Do ciebie sprowadzone, gasną bez ryzyka.

Lecz, Nicości, dlaczegóż Coś pozwala stale,
By w Radach państw siedzieli nie tędzy mądrale,
Ale bufoni, na nic nie przydatni wcale;

Za to Czegoś (wyjątki nie przeczą regule)
Braknie w mózgu kanclerza i w króla szkatule,
Gdzie prócz dumnej Nicości nie ma nic w ogóle?

Nicości, którą głupcy skrywają w przebranie
Dostojnych form i kształtów, i wdziewają na nie
Suknie, licząc, że głupstwo mądrością się stanie:

Tobą jest duński dowcip i dzielność flamandzka,
Francuska wierność, Szkotów grzeczność elegancka,
Brytyjska dyplomacja, nauka irlandzka.

Wdzięczność, jaka w magnata sercu się wylęga,
Obietnica monarchy i kurwy przysięga —
Wszystko jest tobą, wszystko wchłania twa potęga.


poniedziałek, 29 czerwca 2009

Tanner Lectures on Human Values

Wszystkich oczekujących na kolejną blogonotkę (i odpowiedzi na mejle) proszę o odrobinę cierpliwości. Moja nieobecność jest spowodowana drobnymi problemami ze sprzętem. Najpierw w Czarny Piątek padł zasilacz, potem rozsypał się linux, a zaraz za nim również windows (z powodu - jak się wydaje - jakichś problemów z plikiem boot na dysku komputera). Wrócę jak tylko odgruzuję blaszaka.

Tymczasem - osobom znającym angielski - chciałbym podsunąć stronkę Universytetu w Utah ze sporym zbiorem wykładów z zakresu humanistyki (Tanner Lectures, prowadzone od 1978 r.). Wśród autorów między innymi pisarskie i literaturoznawcze znakomitości: Rorty, Rushdie, Paz, Hill, Gordimer, Eco, Bloom, Bellow, Aron, Appiah i in. O idei projektu przeczytać możecie tutaj